poniedziałek, 24 czerwca 2013
Poniedziałek 24.06.2013r
Weekend 22.06-23.06.♥
W niedzielę już mniej się działo ale jednak zawsze coś ;). Kiedy wstałam, zobaczyłam jak bardzo się opaliłam na plecach. Ogień. Po prostu ogień. Bluzki mnie uwierają. Można naprawdę się wściec! Ale dobra mniejsza z tym. Tego dnia pojechaliśmy do babci i oczywiście niezbędny był grill. U babci zawiesiliśmy plastikową butelkę na patyczku w polu i zrobiliśmy zawody w strzelaniu z wiatrówki. Udział w tym konkursie brali: tata, ja, dziadek no i wujek. Pierwsze miejsce zajął tata, a ja drugie. Potem cały czas się chwalił dookoła, że jestem jego krwią. Dziwne... No, to u babci siedzieliśmy o 23:30, a potem wróciliśmy do domu.
Ten weekend był naprawdę fajny. Oby więcej takich.♥/Misiulek.♥
sobota, 22 czerwca 2013
Piątkowy bal.<3
Wczorajszy bal uznaję za udany. Wytańczyłam się za wszystkie czasy :D Bal rozpoczął się przemówieniem dyrektorki, a potem był polonez. Tańczyłam go :D Po nim rozpoczęła się potańcówka.Prawie bez przerwy tańczyłam w gronie moich przyjaciół i przyjaciółek, a przy znanych nam piosenkach śpiewaliśmy ile sił w płucach. Najlepiej tańczyło mi się z Paulą (koleżanka) i Natalką (najlepsza koleżanka). Każda dziewczyna chciała jak najlepiej wyglądać. Niestety trzeba przyznąć, że jednej nie udało się. A kto to był to już nie.ważne. Dj puszczał lata 80 ze swoją przeróbką i nawet były spoko. Najgorzej było jak puścił Biebera. Ugh.! Fanki zostawały na "parkiecie", a inni schodzili na dół na poczęstunek (w tym ja :D). Pare razy puszczał disco polo, a ja oczywiście znałam tekst do każdej piosenki tego typu przez mojego tatę, który puszcza Polo tv gdy jest u nas jakaś imprezka. ;D.
Ten bal zaliczam do najbardziej fajnych potańcówek zaraz po dyskotece w pianie. Tej dyskoteki chyba nic nie przebije. :D/Misiulek.;3
piątek, 21 czerwca 2013
Piąteczeeek :D
21 czerwca 2013
Czy wy też macie dosyć tych upałów? Ja już mam ich po dziurki w nosie, jak to się mówi ;) Szkoda że dzisiaj jest obowiązkowy bal :/ Zapewne gdyby nie on to bym razem z rodziną świetnie się bawiła nad Narwią. Jeszcze ta cholerna burza. UGH. Dzisiaj wyjątkowo wszystko mnie denerewuje. :/ Ale no cóż życie bywa./Misiulek
Coś od innej beczki :D
No to tak. O 18:00 mam bal szóstych klas. Trwają już powolne przygotowania np. Myślenie nad fryzurą. Chcę już mieć to za sobą. Nie dość, że w szkole jest duszno z otwartymi oknami to jeszcze pozakrywano je grubymi materiałami. Non sens! Chcą nas zabić na pożegnanie? D:
Przesyłam zdjęcia mojej zacnej sukienki i butów ;)
czwartek, 20 czerwca 2013
W szkole same wolne lekcje oprócz 1 lekcji polskiego. Duchota w salach i na korytarzu nie do wytrzymania!. Miałam nieraz takie odczucie duszenia się. Normalnie jak w jakimś pomieszczeniu do torturowania. Najgorzej było kiedy tańczyłam na próbie poloneza. Pot się lał "ciurkiem" z mojego czoła. Pani mówiła nam nasze średnie. Mam 5,36 :D. Jestem z siebie dumna ;) W szkole wieszaliśmy dekoracje na bal szóstych klas.
Po powrocie do domu włączyłam kompa i zaczęłam grać w Tomb Raider'a :D.
Przeszłam już po raz drugi :d. Praktycznie nikomu nie chciało się dzisiaj wyjść z powodu
upału na dworze. Calusieńki dzień przesiedziałam w domciu, przed wiatrakiem i nie
opuszczałam go chyba, że wzywały nagłe potrzeby :)
Podsumowując dzisiejszy dzień jak dla mnie był sztywny.
P.S. Piszcie w komentarzach swoje opinie. Te dobre i te złeee.. :D/ Misiulek.♥